Przepis pochodzi z Dania za grosik, jednak nieco przeze mnie zmodyfikowany.
Potrzebujemy:
* 20 dag pęczaku
* duża cebula i 2 ząbki czosnku (ja z nich zrezygnowałam)
* łyżka masła
* 70 g szpinaku mrożonego (ja użyłam świeżego)
* 2-3 łyżki śmietany 18% (zamiennie jogurt naturalny)
* jajko
* łyżka posiekanej bazylii
* 1/2 szkl. bułki tartej
* olej do smażenia (ja używam oliwy w sprayu)
* sól i pieprz
Pęczak dokładnie opłukałam pod bieżącą wodą na sitku, wsypałamna osolony
wrzątek i gotowałam do miękkości ok. pół godziny. Od czasu do czasu
należy zamieszać kaszę.
Następny krok pominęłam - należy tu obrać
cebulę i pokroić w drobną kostkę, po czym zeszklić na maśle. A także
przecisnąć czosnek przez prasę i dodać do szpinaku, który przyrządzamy
oddzielnie tak:
Szpinak jeśli jest mrożony, po rozmrożeniu należy
odparować na patelni, często mieszając, aby się nie przypalił. Ja
użyłam świeżego i po umyciu oraz oderwaniu ogonków, udusiłam go na
masełku.
Następnie dodajemy do szpinaku śmietanę, wbijamy jajko,
wrzucamy posiekaną bazylię, przyprawiamy solą i pieprzem, a na koniec
dokładnie mieszamy.
Tak uzyskaną masę szpinakową starannie
wymieszałam z odcedzoną, jeszcze ciepłą kaszą. Zwilżonymi wodą dłońmi
formowałam średniej wielkości kulki, które spłaszczałam ostrożnie, aby
się nie rozpadły. Obtoczyłam je w bułce tartej i po spryskaniu
delikatnie oliwą, piekłam je w piekarniku na papierze do pieczenia w
200st przez ok. pół godziny. Oczywiście można je tradycyjnie usmażyć na
tłuszczu.
Zamiast pęczaku można użyć grubej kaszy jęczmiennej.
Na moim blogu dzielę się tym, co mnie interesuje. Chcę łączyć różnę tematykę, a zwłaszcza kulinaria, fotografię i podróże... Zamieszczane zdjęcia i teksty są mojego autorstwa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kotlety bez mięsa (jako podst.składnik). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kotlety bez mięsa (jako podst.składnik). Pokaż wszystkie posty
19.01.2013
5.12.2012
Kotlety z chleba
Propozycja, którą podaję powstała po zainspirowaniu się przepisem maxlewy
Potrzebujemy:
* 5 kromek chleba
* 1 jajko
* kawałek kiełbaski lub frankfurterka
* 2 plasterki żółtego sera tostowego
* 1 szklanka mleka
* szczypta majeranku , tymianku , pieprz , sól
Chleb drobno pokruszyłam (a właściwie "podarłam", bo użyłam chleba irlandzkiego, który odpowiada naszemu tostowemu, tylko jest bardziej "gąbczasty" - tu akurat to pasowało) i namoczyłam w mleku. Następnie dodałam jajko, pieprz, sól, majeranek,tymianek i dokładnie wymieszałam na gęstą masę. Ser żółty pokroiłam w kostkę i również dodałam do masy, ponownie ją mieszając.
Następnie pokroiłam frankfurterkę w półplasterki, które przekroiłam jeszcze na pół i dodałam do wcześniej przygotowanej masy. Ponownie wymieszałam. Uformowałam owalne kotleciki (można też okrągłe jak mielone) i rozłożyłam na blaszce wysmarowanej odrobiną oliwy. Piekłam w temp. 200st przez 20m.
Oczywiście można smażyć jak kotlety - ja nie smażę, więc upiekłam. Powstało sześć średniej wielkości kotletów, które podałam z ryżem (akurat ziemniaków nie miałam) i pomidorami pokrojonymi w ósemki ze szczypiorkiem i jogurtem naturalnym.
Kotleciki wyglądem i smakiem przypominają placki
Potrzebujemy:
* 5 kromek chleba
* 1 jajko
* kawałek kiełbaski lub frankfurterka
* 2 plasterki żółtego sera tostowego
* 1 szklanka mleka
* szczypta majeranku , tymianku , pieprz , sól
Chleb drobno pokruszyłam (a właściwie "podarłam", bo użyłam chleba irlandzkiego, który odpowiada naszemu tostowemu, tylko jest bardziej "gąbczasty" - tu akurat to pasowało) i namoczyłam w mleku. Następnie dodałam jajko, pieprz, sól, majeranek,tymianek i dokładnie wymieszałam na gęstą masę. Ser żółty pokroiłam w kostkę i również dodałam do masy, ponownie ją mieszając.
Następnie pokroiłam frankfurterkę w półplasterki, które przekroiłam jeszcze na pół i dodałam do wcześniej przygotowanej masy. Ponownie wymieszałam. Uformowałam owalne kotleciki (można też okrągłe jak mielone) i rozłożyłam na blaszce wysmarowanej odrobiną oliwy. Piekłam w temp. 200st przez 20m.
Oczywiście można smażyć jak kotlety - ja nie smażę, więc upiekłam. Powstało sześć średniej wielkości kotletów, które podałam z ryżem (akurat ziemniaków nie miałam) i pomidorami pokrojonymi w ósemki ze szczypiorkiem i jogurtem naturalnym.
Kotleciki wyglądem i smakiem przypominają placki
6.07.2012
Kotlety jęczmienne z pieczarkami
Przepis z gazety Dania za grosik, trochę przeze mnie zmieniony (zrezygnowałam z 2 ząbków czosnku, cebuli i oleju, a dołożyłam pieczarki do masy na kotlety, a nie do sosu).
Kotlety jęczmienne z pieczrkami - 2 porcje
10 dag pieczarek
2 łyżki masła
szklanka ugotowanej na sypko kaszy jęczmiennej
2 łyzki tarej bułki (oraz do panierowania)
2 jajka
sól i pieprz
odrobina vegety do jajka
odrobina oliwy w sprayu
Pieczarki oczyściłam, posiekałam drobno i poddusiłam na łyżce masła. W tym czasie ugotowałam kaszę na sypko w osolonym wrzątku. Następnie dodałam pieczarki do kaszy, dosypałam tartą bułkę, wbiłam jedno jajko i przyprawiłam pieprzem i solą. Można dodać także odrobinę bułki ziemniaczanej, jeśli nie mają wystarczająco gęstej konsystencji. Jeśli ją dodamy, to dobrze jest jeszcze nieco doprawić.
Z masy formowałam owalne kotlety, posypywałam je bułką tartą, a potem obtaczałam w roztrzepanym jajku z odrobiną vegety. Delikatnie spryskałam odrobiną oliwy w sprayu. Piekłam w piekarniku na złoty kolor. Czas i temperaturę należy dostosować do swego piekarnika. U mnie przeważnie 200-210 st i ok. 30 minut.
Kotlety można podać z ziemniakami i surówką.
Kotlety jęczmienne z pieczrkami - 2 porcje
10 dag pieczarek
2 łyżki masła
szklanka ugotowanej na sypko kaszy jęczmiennej
2 łyzki tarej bułki (oraz do panierowania)
2 jajka
sól i pieprz
odrobina vegety do jajka
odrobina oliwy w sprayu
Pieczarki oczyściłam, posiekałam drobno i poddusiłam na łyżce masła. W tym czasie ugotowałam kaszę na sypko w osolonym wrzątku. Następnie dodałam pieczarki do kaszy, dosypałam tartą bułkę, wbiłam jedno jajko i przyprawiłam pieprzem i solą. Można dodać także odrobinę bułki ziemniaczanej, jeśli nie mają wystarczająco gęstej konsystencji. Jeśli ją dodamy, to dobrze jest jeszcze nieco doprawić.
Z masy formowałam owalne kotlety, posypywałam je bułką tartą, a potem obtaczałam w roztrzepanym jajku z odrobiną vegety. Delikatnie spryskałam odrobiną oliwy w sprayu. Piekłam w piekarniku na złoty kolor. Czas i temperaturę należy dostosować do swego piekarnika. U mnie przeważnie 200-210 st i ok. 30 minut.
Kotlety można podać z ziemniakami i surówką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
