Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandia. Pokaż wszystkie posty

16.03.2013

Św. Patryk nadchodzi, czyli historia parad w dniu patrona Irlandii


Św. Patryk, który żył w Vwieku, jest patronem i narodowym apostołem Irlandii. Urodził się w Brytanii za czasów rzymskich. Jednak został stamtąd porwany – w wyniku czego znalazł się w Irlandii w wieku 16 lat. Uciekł stąd, jednak później sam powrócił jako krzewiciel chrześcijaństwa na tych ziemiach. 

Najbardziej znaną legendą z nim związaną jest nauczanie przez niego o Trójcy Świętej za pomocą prostego przykładu: trzech listków koniczyny, zwanej shamrock (jest to narodowy znak Irlandii).
Od około 10 wieku,17 marca  jest w Irlandii obchodzony Dzień Św. Patryka (uznaje się ten dzień za datę jego śmierci). Nie jest to jednak obecnie w żadnym razie dzień smutny – wręcz przeciwnie, pełen radości i optymizmu.  


Dzień ten przypada na czas Wielkiego Postu (Christian season of Lent). Rankiem zwykle rodziny uczestniczą we mszy świętej, natomiast popołudnie to czas świętowania: obiad (tradycyjnie bekon i kapusta), a także licznie odbywające się parady.

Co ciekawe, pierwsza parada upamiętniająca postać św. Patryka nie odbyla się w Irlandii. Było to 17 marca 1762 roku w Stanach Zjednoczpnych. Irlandzcy żołnierze, służący w angielskim wojsku, przemaszerowali przez ulice Nowego Jorku przy dżwiękach ich ojczystej muzyki. Był to sposób na powrót do tradycji, a także zacieśnienie wzajemnych relacji z rodakami służącymi w angielskiej armii.



Na pewno pomogło to wciągu kolejnych lat i wieków pogłębić tożsamość narodową zwłaszcza tych, licznych przecież grup rodaków, którzy żyli na emigracji. Zaczęły bowiem powstawać w Nowym Jorku różne stowarzyszenia zrzeszające Irlandczyków. Każda z takich grup organizowała własne parady, po czym kilka takich stowarzyszeń przyczyniło siędo zjednoczenia ich w ramach jednej – organizowanej w Dniu św. Patryka. Dziś jest to najstarsza światowa parada społeczna i zarazem największa w Stanach Zjednoczonych: z ponad 150.000 uczestników i ok. 3 milionami obserwatorów. Trwa około pięciu godzin. Również w innych miastach jak Boston, Philadelphia czy Chicago odbywają się podobne parady (w każdej z nich uczestniczy od 10.000 do 20.000 ludzi).


Aż do połowy XIXw. większość  irlandzkich emigrantów w Stanach Zjednoczonych było czlonkami protestanckiej klasy średniej. Blisko million, często biednych I niewyedukowanych Irlandzkich katolików uciekło do Ameryki przed głodem spowodowanym w 1845roku w ich kraju przez Wielki Głód Ziemniaczany (Great Potato Famine). W duzej mierze ze względu na odmienne wierzenia religijne i inny od angielskiego  akcent językowy, bardzo trudno było im znaleźć jakąkolwiek pracę. Kiedy zaczęli oni celebrować święto swego patrona w czasie wspomnianych parad, musieli stawić czoło wielu uprzedzeniom, np. często byli opisywani przez Amerykanów jako “pijane, dzikie małpy”.


Irlandzcy Amerykanie zaczęli wkrótce zdawać sobie sprawę, że ich rosnąca populacja w Stanach Zjednoczonych może przyczynić się do osiągniecia politycznej władzy. Zaczęto organizować blok partyjny zwany “Green machine”, a coroczne parady stały się świetną okazją do pokazania swej siły oraz zaprezentowania kandydatów do stowarzyszeń i partii politycznych.

Ważnym wydarzeniem dla Amerykanów Irlandzkiego pochodzenia było uczestnictwo prezydenta USA Harry’ego S. Thrumana w paradzie nowojorskiej w 1948 r. Było to rodbierane przez Irlandczyków jako długo oczekiwany triumf ze względu na to,że ich przodkowie musieli walczyć ze stereotypami i uprzedzeniami w Nowym Świecie, do którego dawno temu przybyli.

Rozwinęli tu swoje własne tradycje i zwyczaje. Jednym z nich jest coroczne zabarwianie rzeki Chicago na zielono. Początki tego wydarzenia sięgają roku 1962, kiedy to pracownicy komórki   kontrolującej stopień zanieczyszczeń w mieście stosowali zieloną farbę do oznaczania odpływów ścieków. Wrzucono tak dużą ilość zielonych warzyw do rzeki, że uzyskała ona taki kolor na tydzień!


W obecnych czasach ze względów ekologicznych używa się tylko taką minimalną ilość warzyw, która pozwala na zazielenienie rzeki na kilka godzin. Irlandczycy czują się tego dnia jak u siebie, bowiem kolor ten obok harfy i koniczyny,jest najczęściej  kojarzonym symbolem  tego  obfitującego w zieleń kraju. Irlandia jest często nazywana Zieloną Wyspą bądź też bardziej romantycznie Szmaragdową (Emerald Isle).  Irlandzka zieleń ma podobno 40 różnych odcieni, co wyśpiewuje  Johnny  Cash w piosence “Forty Shades of Green”.  ;)
Irlandzcy emigranci z pewnością przczynili się do tego, że dzień ten ze spokojnego religijnego święta przekształcił się w wielki wybuch radości. Jednak aż do 1970 w Irlandii roku dbano o to, by niezwykle popularne przybytki rozrywki jakimi są tu puby pozostawały tego dnia zamknięte. Zwyczaj urządzania wesołych parad z pewnoscią wpłynął na spopularyzowanie dalszego świętowania w lokalach zamiast pozostawania w domach.

Obecnie irlandzki rząd oficjalnie traktuje dzień św. Patryka jako świetną okazję do promowania Irlandii na świecie. Corocznie w paradzie w Dublinie bierze udział okolo miliona uczestników, również w mniejszych miastach, a także wcale nierzadko małych wioskach, tradycja ta pozostaje nadal żywa.




Zwyczaj ten oprócz Irlandii jest również celebrowany w całych Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii. Co może zaskakiwać bywa także świętowany w tak odległych od Irlandii częściach świata jak Japonia, Singapur czy Rosja. Także w Polsce można 17 marca wybrać się na koncerty zespołów grających muzykę celtycką, obejrzeć występy tancerzy irlandzkich, czy nawet spróbować zielonego piwa.

7.03.2013

Kennedy, Chaplin, Ford, czyli światowej sławy nazwiska związane z Irlandią



I.                    Irlandzkie pochodzenie prezydentJ.F. Kennedy

Okolice New Ross w hrabstwie Waterford są miejscem pochodzenia rodziny  prezydenta  John’a  Fitzgeralda  Kennedy. Jego pradziadek Patrick opuścił Dunganstown i wypłynął z portu New Ross w 1894r. Został bednarzem w East Boston i poślubił Brigid Murphy-również emigrantkę z tych samych okolic.

Syn Patrick’a, a dziadek Johna F.Kennedy, PJ zaczął budować renomę nazwiska Kennedy odkąd objął posadę dyrektora banku. Wspomagał finansowo członków rodziny, którzy pozostali w Dunganstown, dzięki czemu uniknęli oni eksmisji ze swego domu rodzinnego.
Siostra J.F.K – Jean została ambasadorem Irlandii w USA w 1993r, a jego druga siostra Eunice ma duże zasługi w rozpoczęciu w Irlandii Igrzysk Specjalnych w 2003r.
W porcie New Ross znajduje się unikatowy pomnik prezydenta J.F.Kennedy – można uścisnąć jego dłoń wyciągniętą ku nam w geście powitania.

Dom rodziny Kennedy

Kuzyni rodziny prezydenckiej nadal mieszkają w tym samym domu, który jest jednocześnie otwarty dla zwiedzających. Nadal zajmują się rodzinną farmą. Miejsce to funkcjonuje pod nazwą: The Cultural Museum and Visitor Center. 

 
Znajdują się  tam ciekawe pamiątki rodzinne, jak również zdjęcia i nagrania video z wizyty prezydenta Kennedy’ego w rodzinnym domu w 1963r. Był to ważny moment dla Irlandczyków. Przodkowie prezydenta symbolizują bowiem sukces emigranta – od trudnych czasów głodu aż do osiągnięcia tytułu prezydenckiego w trzecim pokoleniu w Stanach Zjednoczonych.


Oprócz wspomnianego muzeum znajdują się tam również sklep z pamiątkami oraz teren piknikowy. Miejsce to przystosowane jest także do zwiedzania przez osoby niepełnosprawne. 

Opłaty za wstęp:
Dorośli: €5.00 euro
Dzieci: €2.50 euro
Bilet rodzinny (2 dorosłych + 3 dzieci): €14.00 euro
(Stawki grupowe podawane są na życzenie)

Arboretum im. J.F.Kennedy

W New Ross w 1968r. utworzono kolejne miejsce ku uczczenia pamięci prezydenta – rozciągający się na 623 akrach park o nazwie John F. Kennedy Arboretum.  Jest to interesujące miejsce, gdzie rośnie ponad 4500 róznego rodzaju drzew i krzewów, a także 500 różnych odmian rododendronów i azalii. Do wyboru mamy spacer po lesie, czy wzdłuż jeziora karmiąc kaczki i ryby, jak rónież podziwiać piękno  kilku ozdobnych ogrodów. 

Można też zabrać dzieci na znajdujący się tam plac zabaw, a w sezonie letnim wybrać się wraz z nimi na przejażdżkę ciuchcią lub kucykami. Z punktu widokowego Slieve Coillte rozciąga się ładny widok na teren obejmujący aż sześć irlandzkich hrabstw. Ciekawostką jest, że w każdą pierwszą środę miesiąca jest wstęp wolny dla wszystkich chętnych.



Terminy otwarcia:

Październik – Marzec: codziennie 10am - 5pm.
Kwiecień: 10am - 6.30pm
Maj – Sierpień: 10am - 8pm
Wrzesień: 10.am - 6.30pm
Ostatni zwiedzający mogą wejść 45 minut przed planowanym zamknięciem. 
Opłaty za wstęp:
Dorośli - €3
Seniorzy/Grupy - €2.
Dzieci/Studenci - €1
Bilet rodzinny -  €8

II.                  Coroczne wakacje Charlie Chaplin’a 

Rodzina Charliego Chaplina, wielkiego aktora i reżysera, którego filmowa kariera rozpoczęła się w 1913r, zaczęła odwiedzać Waterville  w hrabstwie Kerry od 1961 roku. Mieszkańcy zawsze byli i są dumni z faktu, że tak znamienity twórca filmowy wybrał to miejsce na swe coroczne wakacje. 


Chaplin bardzo lubił łowić na jeziorze Lough Currane. Jego wnuk Julien, który często odwiedza to miejsce, wspominał taka zabawną anegdotę - Gdy pewnego dnia nie udało mu się złowić ani jednej ryby, udał się do sklepu rybnego w pobliskim Caherciveen, gdzie zakupił potrzebną ilość łososia, a po powrocie do ulubionego Butlers Arms Hotel i nabrał wszystkich na to, że te okazy pochodzą z jego porannego połowu.

Wielu mieszkanców wspomina go spacerującego po pięknych zakątkach okolicy. Być może czuł się tu tak dobrze również dlatego, że zawsze respektowano tu jego prywatność.

W 1997 roku uczczono jego pamięć poprzez wzniesienie pomnika przedstawiającego jego najbardziej znany wizerunek - w charakterystycznym meloniku i z laseczką, do których przyzwyczaił on widzów przez długie lata tworząc niezapomniane kreacje filmowe. 

Posąg został wyrzeźbiony przez Alan’a Ryan’a Hall a jej uroczyste odsłonięcie nastapiło rok później, czyli w 1998r. Pomnik ten znajduje się nad piękną zatoką na głównej ulicy Waterville, co sprawia, że często zatrzymują się w tym miejscu przejeżdżający samochody, by przyjrzeć się tej pamiątce z bliska.


Ten wspaniały aktor i reżyser potrafił wprowadzać radosny nastrój w czasach trudnych i ciężkich, co sprawia, że nadal jest uważany za jednego z najwspanialszych twórców filmowych. Ku jego pamięci od roku 2011 odbywa się tu corocznie w sierpniu Festiwal Filmów Komediowych jego imienia.



III.                Ford T z irlandzkim akcentem


           W centrum Ballinascarthy w hrabstwie Cork znajduje się niezwykły pomnik z metalu przedstawiający pierwszy model słynnego Forda T. Upamiętnia on rodzinę Ford, bowiem w Ballinascarthy urodził się ojciec Henry`ego – William, skąd wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Ciekawostką jest, że można wsiąść do tego wehikułu i na chwilę cofnąć się w czasie.


Nieopodal znajduje się dom rodzinny Henry'ego Forda. Niestety stworzenie muzeum jest cały czas w planach, a sam budynek niszczeje.

* Wiadomości historyczne opracowałam na podstawie materiałów dostępnych podczas zwiedzania tych miejsc
* Internet-www.vacationkillarney.com

30.10.2012

Garść pomysłów na wieczór Halloween



Obecnie Halloween to przede wszystkim święto dla dzieci, które oprócz tego, że urządzają “wyprawy” po słodycze do przeważnie zaprzyjaźnionych osób oraz sąsiadów, spędzają ten wieczór przede wszystkim grając w różne, niekoniecznie wszystkim znane, zabawy i konkursy. 

Oczywiście młodsze dzieci wędrują od domu do domu wraz z opiekunami, potrzebna jest także pomoc dorosłych w organizacji wieczoru Halloween.
Irlandczykom nie wystarczy przygotowanie lampionu z wydrążonej dyni, czy udekorowanie pokoju. Popularnych jest tu wiele gier i choć tematyka bywa  oczywiście upiorna, to są one całkiem niewinne i po prostu zabawne.
Dodatkowym plusem zorganizowania takiego wieczoru jest fakt, że nie potrzebujemy wielu rekwizytów, co więcej, często są to po prostu przedmioty codziennego użytku.
Liczy się kreatywność! Oto garść szalonych pomysłów rodem z Zielonej Wyspy (tego dnia bardzo magicznej):

Follow the cake – (Znajdź ciasto)

Potrzebne będą:
·         trzy jednakowe miseczki
·         kawałek ciasta lub ciastko
Miseczki odwracamy do góry dnem I umieszczamy pod jedną ciastko. Mieszamy kolejność miseczek. Zadanie polega na odgadnięciu pod którą z nich znajdują się łakocie. Oczywiście należą się temu, kto wytypuje odpowiednią miseczkę.

Mummy wrap – (Owiń mumię)

Potrzebne są:

·         Rolki papieru toaletowego (zróbcie zapasy J)
Dzielimy dzieci na drużyny. Każda drużyna owija jedno dziecko lub dorosłego papierem, aby zrobić z niego mumię. Wygrywa ta drużyna, która będzie najszybsza lub najlepiej wykona to zadanie!



Cake Hide and Seek – (Znajdż smakołyk)
Potrzebujemy:

·         Świąteczne ciasto na Halloween
·         Karteczki ze wskazówkami dla graczy

Należy schować świąteczne ciasto w domu przed rozpoczęciem zabawy. To nie wystarczy, musimy bowiem przygotowac karteczki ze wskazówkami, bądź zagadkami, które mają naprowadzić dzieci na trop oczekiwanej zdobyczy. Zwycięzca, który odnajdzie ukryty smakołyk, ma w nagrodę do wyboru dwie opcje:  może podzielić się deserem z pozostałymi uczestniikami zabawy, albo zabrać ze soba i delektowac się samemu z w pelni usprawiedliwionym w tym wypadku egoizmem.. ;)

Pin the Wart on the Witche’s Nose – (Przyczep kurzajkę na nos wiedźmy)

Potrzebne są:

·         Zarys twarzy lub postaci wiedźmy (jeśli chcemy zaznaczyć więcej niż jeden punkt)
·         Pinezka
·         Opaska na oczy

Należy narysować i wyciąć zarys postaci i zaznaczyć miejsca,  gdzie powinny być kurzajki. Dzieci po kolei z zasłoniętymi oczami celują pinezkę w różne miejsca, a wygrywa ten, które wytypował miejsce położone najbliżej prawidłowego/prawidłowych.

Eyeball Relay – (Sztafeta gałek ocznych)

Potrzene są:

             Piłeczki ping-pongowe
             Łyżki

Piłeczki dekorujemy tak, by wyglądały jak oczy. Przekazujemy po jednej gałce ocznej dla drużyny i dla każdego po łyżce. Przygotowujemy niezbyt trudny tor przeszkód (nie chcemy przecież upadku dziecka, bo z łyżką w buzi mogłoby to być niebezpeczne) i dajemy każdej z drużyn za zadanie nie tylko ukończyć trasę, ale przede wszystkim utrzymanie trofeum na łyżce. Dzieci pokonują trasę pojedynczo, a wygrywa drużyna, która najszybciej znajdzie się na mecie. Zadbajcie o to, by tam czekały zachęcające do pokonnia trasy przegryzki!


Dwie kolejne to już “wyższy” poziom upiorności, już same nazwy gier mrożą bowiem krew w żyłach!

Squichy Brain – (Gąbczasty mózg)


Potrzebujemy:
·         Ugotowany i ostudzony kolorowy makaron o fantazyjnych kształtach
·         Oliwki
·         Cukierki w papierkach
·         Duża miska (najlepiej o kształcie dyni lub samodzielnie udekorowana w ten sposób)
·         Niepotrzebna, ale czysta ścierka kuchenna lub nowy worek na śmieci
·         Taśma


Wypełniamy miskę ostudzonym makaronem, oliwkami i słodyczami. Następnie przykrywamy ją ściereczką lub workiem. Przylepiamy taśmą do brzegów miski, a potem wycinamy na górze otwór. Dzieci wkładają dłonie do “gąbczastego mózgu”, by odnaleźć słodycze. Zapewne piskom przerażenia, zmieniającym się w okrzyki radości nie ma końca!

Dead Man’s Body – (Zwłoki)
Potrzebujemy:
·         Rzeczy codziennego użytku przypominające kształtem części ciała
Gasimy światło, po uprzednim rozłożeniu “części ciała” w jednym miejscu pustego pokoju (lub dla pewności, że żadne oczy nas nie śledzą zróbmy to już przy zgaszonym świetle).
Zwołujemy uczestników zabawy i podajemy im te obiekty. Wygrywa osoba, która zidentyfikuje najwięcej “części ciała”.

Przykładowe “części ciała”:
·         Mózg – kalafior
·         Uszy - dwie suszone morele
·         Język – zmoczony nowy druciak do czyszczenia
·         Skóra głowy (żeby nie użyć słowa skalp… ;)) – krótka peruka
·         Palce – 5 ugotowanych i ostudzonych parówek
·         Serce – obite jabłko
·         Żoładek – balon wypełniony wodą
·         Jelita – ugotowane I ostudzone spaghetti
·         Skóra – nowa ścierka z irchy (używana np. do czyszczenia aut)

Pozostaje mi na koniec życzyć wszystkim dobrej zabawy w Halloween – popuśćmy wodze fantazji, a dzieci będą na pewno zachwycone!