To nasze pierwsze takie ciasto - co roku przy okazji różnych tutejszych świąt próbujemy wraz z mężem nowych irlandzkich specjałów. Przepis pochodzi ze strony internetowej Irish recipes.
Potrzebujemy:
1 łyżka suchych drożdży
300 ml ciepłej wody
50 g cukru + dodatkowo łyżeczka do drożdży
450g mąki
szczypta soli
50g masła
175g rodzynek
50g kandyzowanych skórek z owoców
2 ubite jajka
Suszone owoce nalezy na noc zalac gorącą herbatą
Drożdże rozpuściłam w ciepłej wodzie, dodałam łyżkę cukru, wymieszałam i odstawiłam. Mąkę wsypałam do dużej miski, po czym dodałam jeszcze masło i sól. Masło należy w miarę szybko wetrzec, tak, by nie rozgrzało się. Następnie dodajemy rodzynki, skórki oraz 50 g cukru i dokładnie mieszamy.
Następnie podzieliłam ciasto na dwie części i znów ugniatałam na powierzchni wysypanej mąką, po czym uformowałam dwie kule o średnicy 20 cm. Odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na posmarowany margaryną papier do pieczenia (również na około godzinę). Piekłam przez pół godziny w piekarniku rozgrzanym do 200st C.
Do ciasta wrzuca się też różne przedmioty na wróżby, trzeba więc ostrożnie jeśc swój kawałek, bowiem można w nim znaleźc np.
* pierścionek - rychłe zamążpójście
* moneta lub fasola - bogactwo
* kawałek tkaniny lub ziarenko grochu - ubóstwo
* guzik - starokawalerstwo
* naparstek - staropanieństwo
* religijny medalik - religijne powołanie