17.12.2012

Kasza wigilijna z grzybami

W tamtym roku zrobiłam taką pyszną potrawę wg Anulka 7 - prosta w przygotowaniu i wszystkim smakowała.


Potrzebujemy:

* 2 szklanki kaszy jęczmiennej
* 4 szklanki wody po moczeniu grzybów
* 1 kopiasta garść grzybów suszonych
* 1 czubata łyżka masła
* sól

Grzyby należy przelać na sitku pod bieżącą wodą,zalać 4 szklankami wrzącej wody,odstawić na 20 min. Ja natomiast zawsze zalewam je wrzątkiem kilka godzin wcześniej.

Kaszę płuczemy na sitku,przekładamy do garnka,zalewamy wodą z moczenia grzybów,razem z grzybami. Następnie dodajemy masło i sól do smaku.

Gotujemy na małym ogniu,aż doda wyparuje. Dobrze jest przemieszać, żeby się kasza nie przypaliła.
Przykryty garnek zawijamy szczelnie (np. kocem, można też schować pod kołdrę) tongue.

Kaszę można ugotować kilka godzin wcześniej - na wigilię będzie idealna. Smacznego!

Pozdrawiam nowych fanów

Witam serdecznie nowych czytelników z Belgii, Włoch i Grecji :) :) :)

14.12.2012

Hot whisky

Potrzebujemy:

* 50 ml irlandzkiej whisky
* 150 ml gorącej wody
* 2 łyżeczki brązowego cukru
* plasterek cytryny
* 5 goździków


Sposób 1

Do ogrzanej szklanki wlewamy whisky, po czym dolewamy gorącą wodę. Słodzimy brązowym cukrem i mieszamy trunek. Cytrynę kroimy na półplasterki. Następnie nabijamy je gożdzikami i dodajemy do szklaneczek. Jeszcze raz mieszamy.

Sposób 2

Zagotowujemy wodę, po czym małą ilość wlewamy do szklanki, by ogrzać jej ścianki. Wylewamy wodę. Wsypujemy do szklanki brązowy cukier, dolewamy whisky i mieszamy, by cukier się trochę rozpuścił.
Kroimy cytrynę w półplasterki i nabijamy je goździkami, po czym wkładamy je do szklaneczek. Dolewamy gorącą wodę. Dokładnie mieszamy, by cukier zupełnie się rozpuścił. Czekamy chwilę, by smaki się połączyły i by trunek trochę przestygł.

Podawane w kubku dłużej pozostanie ciepłe, natomiast w szklaneczce będzie się ładnie prezentować. Idealnym rozwiązaniem są więc szklanki do kawy po irlandzku.

Zdjęcie: Hearts communications

12.12.2012

Cannelloni z ricottą i szpinakiem

Na dwie porcje potrzebujemy:


* 8-10 "rurek" cannelloni
* 250g serka ricotta
* 60-100g świeżego szpinaku
* puszka pomidorów
* tarty ser żółty
* zioła prowansalskie / bazylia


Serek ricotta wymieszałam z umytymi liśćmi szpinaku i masę doprawiłam do smaku ziołami prowansalskimi. Wypełniłam nią surowy makaron.

Naczynie żaroodporne wysmarowałam masłem i ułożyłam w nim cannelloni.


Następnie wyjęłam pomidory z puszki i rozgniotłam, a potem doprawiłam tę masę bazylią. Polałam cannelloni masą pomidorową, a na wierzch posypałam tartym serem.

Przykryłam naczynie folią aluminiową i piekłam przez 35-40m. w temp. 180st

08.12.2012

Kurczak z pieczarkami w cieście francuskim


Nie podaję dokładnych ilości składników - zależy ile ciasta zamierzamy zużyć.


Potrzebne są:

gotowy płat ciasta francuskiego (lub dwa)
filet z kurczaka
pieczarki
mieszanka ziołowa/przyprawa do mięsa
jajko
tarty ser żółty



Ciasto w rulonie wyjmujemy z lodówki przynajmniej na kwadrans przed użyciem. Jest już rozwałkowane, więc wystarczy wyciąć z niego prostokąty - ilość zależna od przewidzianych porcji.

 Pierś z kurczaka opłukujemy, wycieramy i pozbawiamy tłustych kawałków. Kroimy na cienkie paski. Pieczarki po oczyszczeniu drobno kroimy.

Nakładamy na kilka płatów ciasta kawałki kurczaka, posypujemy ją mieszanką ziołową do mięs lub dowolną przyprawą do mięsa. Ja używam często mieszanki, która składa się m. in. z ziół prowansalskich, tymianku, kolorowego pieprzu i żurawiny.










Na mięsie rozkładamy pieczarki, a następnie wszystko posypujemy żółtym serem. Na koniec przykrywamy poszczególne płaty, pozostałymi i sklejamy ich brzegi niczym ravioli. Dobrze jest również ich wierzchy ponacinać i posmarować rozmąconym jajkiem.

Pieczemy w temp. 190 st przez 20-25 m.

07.12.2012

Ryba po grecku - również dla zwolenników gotowania na parze

Na ok. 5 porcji potrzebujemy:

* 3 marchewki
* pół puszki groszku
* kilkanaście strąków fasolki szparagowej
* kilka różyczek kalafiora
* cebula pokrojona w piórka (ja nie dodawałam)
* opcjonalnie warzywa mogą być również z mrożonki (można także dodać pół selera naciowego lub pora)
* 0,5 kg ryby (np. dorsz, mintaj, morszczuk)
* sok z cytryny
* 3 liście laurowe
* 5 ziaren ziela angielskiego
* 2-3 ziarna pieprzu
* mały koncentrat pomidorowy (część zawartości)
* 2 łyżki mąki i jajko (jesli rybę smażymy)
* sól i pieprz

Marchewki po oczyszczeniu, pokrój w krążki lub zetrzyj na tarce. Jeśli używasz pora, pamiętaj, by usunąć zewnętrzne liście, a resztę wypłukać pod bieżącą wodą. Potem pokrój go w krążki.

Rybę, jeśli jest mrożona, najpierw rozmroź, a potem umyj i osusz. Skrop sokiem z cytryny i odstaw na 20 minut. Można ją opanierować w mące i jajku i usmażyć, natomiast ja polecam ugotować na parze (8-10 minut wystarczy)

Na patelni rozgrzej odrobinę oleju, wrzuć wszystkie warzywa i duś. Ja, podobnie jak rybę, ugotowałam je na parze (te warzywa potrzebują na to ok. 10 minut). Dodaj do nich ziele angielskie i liść laurowy. Po przygotowaniu warzyw, dodaj rozpuszczony w kilku łyżkach wody koncentrat pomidorowy oraz pieprz i sól do smaku. Jeśli warzywa były wcześniej gotowane na parze, przełóż wszystko do rondelka i duś kilka minut pod przykryciem.

Do dużej salaterki włóż pół porcji warzyw, na to rybę i przykryj resztą warzyw. Przed podaniem można wyjąć listki laurowe lub pozostawić do dekoracji. Pozostaw na kilka godzin, by smaki się połączyły.

Można podawać na zimno lub gorąco z pieczywem. Jeśli podajemy w zwykły dzień jako danie obiadowe, można z ziemniakami.

05.12.2012

Kotlety z chleba

Propozycja, którą podaję powstała po zainspirowaniu się przepisem maxlewy



Potrzebujemy:

* 5 kromek chleba
* 1 jajko
* kawałek kiełbaski lub frankfurterka
* 2 plasterki żółtego sera tostowego
* 1 szklanka mleka
* szczypta majeranku , tymianku , pieprz , sól

Chleb drobno pokruszyłam (a właściwie "podarłam", bo użyłam chleba irlandzkiego, który odpowiada naszemu tostowemu, tylko jest bardziej "gąbczasty" - tu akurat to pasowało) i namoczyłam w mleku. Następnie dodałam jajko, pieprz, sól, majeranek,tymianek i dokładnie wymieszałam na gęstą masę. Ser żółty pokroiłam w kostkę i również dodałam do masy, ponownie ją mieszając.

Następnie pokroiłam frankfurterkę w półplasterki, które przekroiłam jeszcze na pół i dodałam do wcześniej przygotowanej masy. Ponownie wymieszałam. Uformowałam owalne kotleciki (można też okrągłe jak mielone) i rozłożyłam na blaszce wysmarowanej odrobiną oliwy. Piekłam w temp. 200st przez 20m.

Oczywiście można smażyć jak kotlety - ja nie smażę, więc upiekłam. Powstało sześć średniej wielkości kotletów, które podałam z ryżem (akurat ziemniaków nie miałam) i pomidorami pokrojonymi w ósemki ze szczypiorkiem i jogurtem naturalnym.

Kotleciki wyglądem i smakiem przypominają placki smile

01.12.2012

Irish breakfast

Wszelkie świąteczne, wolne od pracy poranki to pretekst do słynnej tu propozycji śniadania tzw. Irish breakfast

Szczerze mówiąc dla mnie niewyobrażalne. Za tłuste i szczególnie te małe kiełbaski, przez Irlandczyków zdecydowanie nadużywane, są okropne w smaku i nigdy ich nie jadam.

Takie śniadanie od czasu do czasu dla naszego mężczyzny może być. Na pewno sytości nie można mu odmówić.

Oprócz tych kiełbasek, oczywiście podsmażonych, nieodłącznym składnikiem jest pokrojona w plasterki kaszanka tzw. black pudding i white pudding. Oczywiście w smaku nie umywają się do polskiej (dobrze, że są PL sklepy), choć te z "górnej" półki dość przypominają ją smakiem.

Do tego jajka sadzone, a i nie zapominajmy o chrupiącym boczusiu... Aby nie było to tylko tłuste śniadanie, dołóżmy jakieś warzywa, choćby pokrojony w plasterki pomidor.

 Może ciężko w to uwierzyć, ale przed wszelkimi tzw. "bank holiday" w supermarketach są sprzedawane zestawy Irish breakfast zawierające składniki niezbędne do przygotowania takiego śniadanie dla dwóch czy czterech osób. Na pewno jest sycące i jedzone z umiarem nie zaszkodzi. Natomiast mam wrażenie, że wśród tutejszych mieszkańców jest zdecydowanie zbyt popularne.

Mój mąż na szczęście bardzo rzadko korzysta z tej sposobności - raz na dobrych kilka miesięcy się skusi. Wtedy ja przygotowuję sobie zdecydowanie zdrowszą i lżejszą wersję.

Gotowane parówki typu frankfurterki, do tego jajka na miękko, może byc też jajko sadzone, połówki pieczarek uduszone na masełku i pokrojony w plasterki pomidor. Wybór należy do Was. Smacznego!

27.11.2012

Kuskus po turecku

Jak sama nazwa wskazuje danie to jest bardzo popularne w Turcji. Przepis wg M. Caprari.

Potrzebujemy:

* kuskus ok. 250g

* 1 lub dwa filety z dowolnej ryby (może być morska)

* mała puszka koncentratu pomidorowego lub pomidory z puszki

* zioła prowansalskie z przewagą bazylii

* wersja oryginalna - mieszanka orientalnych przypraw lub przyprawy jak we wcześniejszej propozycji - kuskus po berberyjsku

W przepisie podstawowym na początek należy udusić pokrojoną drobno cebulę na oliwie (bez zrumienienia). Ja z niej zrezygnowałam.

Pomidory bez skórki dobrze jest najpierw pognieść i wraz z zalewą wylać do rondelka. Rybę zaś drobno pokroić i oczywiście usunąć ości. 

Czasem, gdy danie przygotowuję “ekspresowo”, bywa, że stosuję po prostu rybę z puszki w sosie pomidorowym. Wtedy rezygnuje z pomidorów, a dodaję 100 ml śmietany. 
 
Tak uzyskany sos doprawiamy dowolnymi przyprawami, o których wspomniałam i dusimy do momentu, aż nieco zgęstnieje. 
 
Kuskus zalewamy wrzątkiem lub bulionem z kostki i przykrywamy na parę minut przykrywką. Podaję wymieszany lub polany otrzymanym sosem.

Tak uzyskany sos doprawiamy dowolnymi przyprawami, o których wspomniałam i dusimy do momentu, aż nieco zgęstnieje.

Kuskus zalewamy wrzątkiem lub bulionem z kostki i przykrywamy na parę minut przykrywką. Podaję wymieszany lub polany otrzymanym sosem.

22.11.2012

Omlet z szynką, pieczarkami i fasolką

Składniki dla dwojga:


4 jajka
100g gotowanej szynki
80 g pieczarek
1/2 papryki
garść fasolki szparagowej
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Część szynki kroimy w paski. Pieczarki również, po oczyszczeniu i obraniu. Z umytej papryki usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w paski.

Jajka należy starannie rozmącić i dosypać przyprawy.

Rozgrzewamy patelnię z oliwą i najpierw smażymy szynkę. Po wyjęciu szynki, podsmażamy paprykę oraz pieczarki.

Na innej patelni smażymy dwa omlety. Gdy jajka zaczną się ścinać, dobrze jest podważyć omlet od dna tak, by rzadka masa spłynęła pod spód. Ja smażę, aż jajka się całkowicie zetną, a spód mocno zarumieni.

Na omletach rozkładamy warzywa, po czym składamy je na pół i wierzch posypujemy szynką. Podałam z pomidorem pokrojonym w plastry, rozłożonym na sałacie i posypanym szczypiorkiem.

20.11.2012

Penne zapiekane w sosie śmietanowo-pieczarkowym

Pyszne zapiekanki to też doskonały sposób na wyczyszczenie lodówki. Oto moja propozycja.

Potrzebujesz:

makaron penne (rurki) - na dwie osoby ok. 20 dag
125-150 g pieczarek
4-5 cienkich parówek typu frankfurterki
250 ml śmietany 18%
jajko
ser tarty żółty
przyprawa do potraw
zioła prowansalskie
dwie łyżki masła


Makaron ugotowałam w osolonym wrzątku z dodatkiem oliwy z oliwek. Pieczarki po oczyszczeniu i obraniu, pokroiłam dość drobno, a frankfurterki pokroiłam w półplasterki. Pieczarki poddudiłam na łyżce masła.


Naczynie żaroodporne wysmarowałam masłem, a na dno wyłożyłam połowę makaronu. Następnie rozłożyłam frankfurterki i pieczarki. Dołożyłam resztę makaronu, znów dodałam frankfurterki i pieczarki.

Śmietanę zagęściłam jajkiem i garścią sera i po dokładnym wymieszaniu, doprawiłam przyprawami. Tak przygotowanym sosem polałam składniki w naczyniu. Posypałam serem i piekłam w temp. 180 st przez 25 m.

16.11.2012

Filety drobiowe w sosie śmietanowo-twarożkowym

Niedawno wymyśliłam taką wariację na danie z gotowanego mięsa

Składniki na 2-3 porcje:

25-30 dag piersi z indyka lub kurczaka
500ml bulionu mięsnego (może byćz kostki)
łyżka masła
szklanka śmietany 18%
25 dag twarogu wiejskiego light (np. Piątnica)
1 średni pomidor
garść ziaren słonecznika
sól, pieprz, majeranek
szczypiorek

Mięso, po umyciu i osuszeniu, pokroiłam w kostkę. Gotowałam 15 minut w bulionie mięsnym.
W tym czasie rozgrzałam na patelni łyżkę masła, po czym powoli dolałam śmietanę, cały czas mieszając. Podgrzewałam na wolnym ogniu. Gdy była już wystarczająco ciepła, ale jeszcze przed zagotowaniem, zdjęłam z ognia. Dodałam twaróg i doprawiłam przyprawami.
Pomidor po sparzeniu obrałam ze skórki i pokroiłam w drobną kostkę. Dodałam do masy śmietanowo-twarogowej wraz ze słonecznikiem. Dokładnie wymieszałam, dodałam ugotowane mięso i posypałam szczypiorkiem.
Podałam z kaszą jęczmienną polaną tą drobiową potrawką.

11.11.2012

Christmas cake

Proces wykonania tego tradycyjnego ciasta świątecznego popularnego w Irlandii jest dość mozolny, jak też długotrwały, bo najlepiej zacząć przygotowania nawet... dwa miesiące przed świętami. Warto spróbować swoich sił i wykazać się systematycznością, bo efekt jest naprawdę smakowity.

Potrzebujemy:

* 2 szklanki suszonych porzeczek
* 225 g rodzynek
* 225 g ciemnych rodzynek tzw. sultanas (ususzone winogrona bezpestkowe)
* 1/4 szklanki kandyzowanych wiśni
* 1/4 szklanki kandyzowanej skórki owoców
* 2/3 szklanki migdałów, posiekane
* 1 cytryna (sok i starta skórka)
* pół łyżeczki cynamonu
* 3-4 łyżeczki irlandzkiej whiskey lub brandy
* 2 laski masła o temperaturze pokojowej
* 1 szklanka  brązowego cukru
* 5 jaj
* 2 szklanki mąki
* Marcepan (z masą migdałową)
* tzw. oblodzenia White Royal icing (gotowe)
* opcjonalnie do dekoracji Gałązki Holly

Dzień przed pieczeniem mieszamy owoce, skórki kandyzowane, startą skórkę z cytryny i wyciśnięty sok z cytryny z przyprawami, posiekanymi migdałami i whiskey.

Następnego dnia przystępujemy do działania:

Rozgrzewamy piekarnik do 140-150 st. C.
Smarujemy masłem okrągłą tortownicę i wykładamy ja pergaminem.

W dużej misce mieszamy masło z cukrem do uzyskania gładkiej masy.
Dodajemy stopniowo jajka i mąkę, na przemian.
Mieszamy z pozostałą mąką i namoczonymi owocami.

Przelewamy masę do tortownicy i pieczemy około 2 godziny. W trakcie pieczenia możemy sprawdzić, czy ciasto jest gotowe za pomocą wykałaczki.

Wyjmujemy ciasto z piekarnika i czekamy aż lekko ostygnie - około 30 minut. Nakłuwamy ciasto w kilku miejscach i skrapiamy dodatkowo whiskey. Dobrze jest powtarzać to skrapianie co tydzień. Można też użyć brandy.


Zawijamy ciasto w folię i umieszczamy w chłodnym, ciemnym miejscu, bowiem ciasto przygotowuje się najpóżniej około 3 tygodnie przed świętami. Najlepiej nawet dwa miesiące wcześniej. Można też zawinąć w papier do pieczenia i przechowywać w metalowej puszce.
Dekorujemy wierzch na ok. tydzień przed świętami.

09.11.2012

Placki ziemniaczane z pieczarkami na pomidorowo

Oto moja propozycja na urozmaicenie tego popularnego dania:

* 8 średnich ziemniaków
* 1 jajko
* 2 płaskie łyżki mąki
* 150g pieczarek
* łyżka masła
* 1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
* przyprawa do ziemniaków
* pieprz
* natka pietruszki
* tarty ser

Ziemniaki obieram i ścieram na tarce o małych oczkach. Jeśli są bardzo wodniste, należy je odcisnąć. Masę ziemniaczaną łączę z jajkiem i mąką. Doprawiam do smaku pieprzem i przyprawą do ziemniaków. Pieczarki obieram i drobno kroję. Następnie należy je udusić na łyżce masła a następnie wymieszać z koncentratem pomidorowym i posiekaną natką pietruszki.

Blaszkę najlepiej wyłożyć papierem do pieczenia, gdyż placki nie przywrą nawet bez dodania żadnego tłuszczu.. Natomiast jeśli pieczemy na folii aluminiowej, należy ją dokładnie wysmarować oliwą, by nie przywierarły.

Nakładam masę ziemniaczaną w kształcie placuszków dowolnej wielkości, następnie nakładam masę pieczarkową i na wierzch znów ziemniaczaną. Piekę w temperaturze 200st. przez 25 minut, a następnie kładę na wierzch każdego placka tarty ser na kolejne 5minut.

06.11.2012

Makaronowa fantazja

Potrzebujemy:

* 250g kolorowego makaronu np. conchligiette (muszelki) lub route (przypomina koło rowerowe)
* 200g szynki
* pół puszki kukurydzy
* pół puszki czerwonej fasoli
* ogórek (ja używam połowę długiego)
* sól, pieprz, bazylia, szczypiorek

Makaron gotuję, a w tym czasie kroję szynkę w kostkę lub słupki, a ogórek w półplasterki. Dodaję odsączoną fasolę i kukurydzę. Doprawiam solą i pieprzem, a także dodaję zioła.

Po dokładnym wymieszaniu dodaję jogurt naturalny. Oczywiście jak najbardziej można dodać majonez.

Ja lubie tę sałatkę również na ciepło bez jogurtu, nawet pomimo ogórka. smile

Świetnie sprawdza się makaron route szczególnie od strony wizualnej, gdy składniki powpadają pomiędzy "szprychy" big_smile

05.11.2012

Pozdrowienia :)

Serdecznie pozdrawiam czytelników mojego bloga rozsianych po całym świecie, a więc kolejno: 

*  na razie nieśmiało zaglądające do mnie Czechy, Kanadę, Węgry,

* dużo częściej Holandię, Szwecję, Norwegię

* bardzo często Niemcy,

* a także najliczniejszą i najwierniejszą grupę z Polski, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych  

*oraz, ku mojemu miłemu zaskoczeniu, z Rosji i Francji


:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)

03.11.2012

Zupa pomidorowa z pęczakiem i kurczakiem

Bardzo lubię dania przyrządzane z pomidorami w różnej postaci - świeżymi, z puszki, w postaci soku pomidorowego lub koncentratu. Często gotuję zupę pomidorową, próbuję więc eksperymentować, aby za każdym razem nieco ją urozmaicić.

Potrzebujemy:

* 1/2kg filetu drobiowego z piersi kurczaka lub indyka
* 3 spore marchewki
* 2 puszki pomidorów bez skórki
* 20 dag pęczaku
* 3 litry bulionu warzywnego z kostki
* przyprawy: tymianek, bazylia, vegeta

Filet myjemy i osuszamy (ja zawsze usuwam tłuściejsze kawałki mięsa), a następnie kroimy na małe kawałki. Pieczemy przez 20 m. w pekarniku nagrzanym do 180st.

Polecam pieczenie na kratce lub blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, gdyż nie potrzeba wtedy ani kropli oliwy czy oleju do posmarowania. Gdybyśmy bowiem piekli mięso na folii aluminiowej, należałoby posmarować choćby minimalnie użyć tłuszczu, aby do niej nie przywarło. Jeśli zdecydujemy się jednak na tą drugą opcję, proszę pamiętać o odsączeniu oleju z mięsa na ręczniku papierowym.

Marchewki zaś po obraniu kroimy w plasterki i dodałam do bulionu warzywnego z kostki. Następnie do wywaru wsypujemy pęczak i dodajemy pogniecione pomidory wraz z sosem.

Po dodaniu upieczonych kawałków mięsa, doprawiamy zupę ziołami i przed podaniem można posypać natką pietruszki.

30.10.2012

Garść pomysłów na wieczór Halloween



Obecnie Halloween to przede wszystkim święto dla dzieci, które oprócz tego, że urządzają “wyprawy” po słodycze do przeważnie zaprzyjaźnionych osób oraz sąsiadów, spędzają ten wieczór przede wszystkim grając w różne, niekoniecznie wszystkim znane, zabawy i konkursy. 

Oczywiście młodsze dzieci wędrują od domu do domu wraz z opiekunami, potrzebna jest także pomoc dorosłych w organizacji wieczoru Halloween.
Irlandczykom nie wystarczy przygotowanie lampionu z wydrążonej dyni, czy udekorowanie pokoju. Popularnych jest tu wiele gier i choć tematyka bywa  oczywiście upiorna, to są one całkiem niewinne i po prostu zabawne.
Dodatkowym plusem zorganizowania takiego wieczoru jest fakt, że nie potrzebujemy wielu rekwizytów, co więcej, często są to po prostu przedmioty codziennego użytku.
Liczy się kreatywność! Oto garść szalonych pomysłów rodem z Zielonej Wyspy (tego dnia bardzo magicznej):

Follow the cake – (Znajdź ciasto)

Potrzebne będą:
·         trzy jednakowe miseczki
·         kawałek ciasta lub ciastko
Miseczki odwracamy do góry dnem I umieszczamy pod jedną ciastko. Mieszamy kolejność miseczek. Zadanie polega na odgadnięciu pod którą z nich znajdują się łakocie. Oczywiście należą się temu, kto wytypuje odpowiednią miseczkę.

Mummy wrap – (Owiń mumię)

Potrzebne są:

·         Rolki papieru toaletowego (zróbcie zapasy J)
Dzielimy dzieci na drużyny. Każda drużyna owija jedno dziecko lub dorosłego papierem, aby zrobić z niego mumię. Wygrywa ta drużyna, która będzie najszybsza lub najlepiej wykona to zadanie!



Cake Hide and Seek – (Znajdż smakołyk)
Potrzebujemy:

·         Świąteczne ciasto na Halloween
·         Karteczki ze wskazówkami dla graczy

Należy schować świąteczne ciasto w domu przed rozpoczęciem zabawy. To nie wystarczy, musimy bowiem przygotowac karteczki ze wskazówkami, bądź zagadkami, które mają naprowadzić dzieci na trop oczekiwanej zdobyczy. Zwycięzca, który odnajdzie ukryty smakołyk, ma w nagrodę do wyboru dwie opcje:  może podzielić się deserem z pozostałymi uczestniikami zabawy, albo zabrać ze soba i delektowac się samemu z w pelni usprawiedliwionym w tym wypadku egoizmem.. ;)

Pin the Wart on the Witche’s Nose – (Przyczep kurzajkę na nos wiedźmy)

Potrzebne są:

·         Zarys twarzy lub postaci wiedźmy (jeśli chcemy zaznaczyć więcej niż jeden punkt)
·         Pinezka
·         Opaska na oczy

Należy narysować i wyciąć zarys postaci i zaznaczyć miejsca,  gdzie powinny być kurzajki. Dzieci po kolei z zasłoniętymi oczami celują pinezkę w różne miejsca, a wygrywa ten, które wytypował miejsce położone najbliżej prawidłowego/prawidłowych.

Eyeball Relay – (Sztafeta gałek ocznych)

Potrzene są:

             Piłeczki ping-pongowe
             Łyżki

Piłeczki dekorujemy tak, by wyglądały jak oczy. Przekazujemy po jednej gałce ocznej dla drużyny i dla każdego po łyżce. Przygotowujemy niezbyt trudny tor przeszkód (nie chcemy przecież upadku dziecka, bo z łyżką w buzi mogłoby to być niebezpeczne) i dajemy każdej z drużyn za zadanie nie tylko ukończyć trasę, ale przede wszystkim utrzymanie trofeum na łyżce. Dzieci pokonują trasę pojedynczo, a wygrywa drużyna, która najszybciej znajdzie się na mecie. Zadbajcie o to, by tam czekały zachęcające do pokonnia trasy przegryzki!


Dwie kolejne to już “wyższy” poziom upiorności, już same nazwy gier mrożą bowiem krew w żyłach!

Squichy Brain – (Gąbczasty mózg)


Potrzebujemy:
·         Ugotowany i ostudzony kolorowy makaron o fantazyjnych kształtach
·         Oliwki
·         Cukierki w papierkach
·         Duża miska (najlepiej o kształcie dyni lub samodzielnie udekorowana w ten sposób)
·         Niepotrzebna, ale czysta ścierka kuchenna lub nowy worek na śmieci
·         Taśma


Wypełniamy miskę ostudzonym makaronem, oliwkami i słodyczami. Następnie przykrywamy ją ściereczką lub workiem. Przylepiamy taśmą do brzegów miski, a potem wycinamy na górze otwór. Dzieci wkładają dłonie do “gąbczastego mózgu”, by odnaleźć słodycze. Zapewne piskom przerażenia, zmieniającym się w okrzyki radości nie ma końca!

Dead Man’s Body – (Zwłoki)
Potrzebujemy:
·         Rzeczy codziennego użytku przypominające kształtem części ciała
Gasimy światło, po uprzednim rozłożeniu “części ciała” w jednym miejscu pustego pokoju (lub dla pewności, że żadne oczy nas nie śledzą zróbmy to już przy zgaszonym świetle).
Zwołujemy uczestników zabawy i podajemy im te obiekty. Wygrywa osoba, która zidentyfikuje najwięcej “części ciała”.

Przykładowe “części ciała”:
·         Mózg – kalafior
·         Uszy - dwie suszone morele
·         Język – zmoczony nowy druciak do czyszczenia
·         Skóra głowy (żeby nie użyć słowa skalp… ;)) – krótka peruka
·         Palce – 5 ugotowanych i ostudzonych parówek
·         Serce – obite jabłko
·         Żoładek – balon wypełniony wodą
·         Jelita – ugotowane I ostudzone spaghetti
·         Skóra – nowa ścierka z irchy (używana np. do czyszczenia aut)

Pozostaje mi na koniec życzyć wszystkim dobrej zabawy w Halloween – popuśćmy wodze fantazji, a dzieci będą na pewno zachwycone!

Vampire Smoothie

Oto propozycja rodem z Irlandii dla małych milusińskich na wieczór Halloween, która może być świetnym wstępem do dalszej wspólnej zabawy:

Potrzebujemy:

•    150 g truskawek
•    2 łyżeczki cukru pudru (icing sugar)
•    2 łyżki miodu
•    250 ml jogurtu greckiego

Przygotowanie:

Pokrój truskawki na kawałki i włóż do blendera. Następnie dodaj pozostałe składniki.
Miksuj do uzyskania gładkiego, gęstego płynu. Podawaj w szklankach ozdobionych np. owocami lub kolorowymi parasolkami.

27.10.2012

Lasagne z dynią

Tym razem chciałabym zaproponować wykorzystanie miąższu z dyni w taki oto sposób.

Potrzebujemy:

* 1 dynia
* 125 g kiełbasy
* pomidory z puszki
* 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
* łyżka masła
* sól, pieprz,
* zioła: tymianek, bazylia

Sos beszamel:

* 2 łyżki mąki
* 40 g masła
* 200 ml mleka
* gałka muszkatołowa
* sól i pieprz

* 12  płatów lasagne
* 125 g mozarelli light
* żółty ser tarty do posypania

 Po wydrążeniu dyni i oczyszczeniu z pestek, miąższ pokroiłam w kostkę. Tak samo pokroiłam kiełbasę, po uprzednim obraniu ze skórki.

Na patelni rozgrzałam masło w rondelku  i poddusiłam przez kilka minut pokrojoną kiełbasę oraz miąższ dyni. Należy odłożyć 3-4 łyżki tego farszu.
Następnie dołożyłam do zawartości rondelka pogniecione pomidory wraz z sosem, a także dwie łyżeczki koncentratu pomidorowego. Przyprawiłam ziołami i odrobiną soli oraz pieprzu.

Mieszałam do zagotowania, a potem dusiłam przez kilka minut pod przykryciem.

Wykonanie sosu beszamel:

W garnku zrobiłam zasmażkę z maśła i mąki, nastepnie dolałam mleko i dokładnie wymieszałam , by nie było grudek. Gotowałam kilka minut i doprawiłam na koniec gałką muszkatołową.

Naczynie żaroodporne wysmarowałam dwiema łyżkami sosu beszamel. Następnie układałam po trzy płaty lasagne i na nich 1/3 podsmazonej dyni w sosie pomidorowym. Na nich zaś sos beszamel. 

Tak samo kolejne warstwy: trzy płaty lasagne - sos dyniowo-pomidotowy - beszamel do wyczerpania składników. Na ostatniej warstwie płatów lasagne rozłożyłam pokrojoną w plasterki mozarellę. Na koniec posypałam tartym serem oraz rozłożyłam podduszone i odłożone wcześniej składniki: dynię oraz kiełbasę.

Piekłam przez 40 minut w 200 st. C

25.10.2012

Pizza na makaronie

Pizza nie musi być to zawsze tak powszechnie nam znane i od razu się kojarzące z tą nazwą danie na cienkim lub grubym cieście wraz z dodatkami. Ostatnio wypróbowałam oryginalną propozycję, która jest naprawdę godna polecenia.


Potrzebujemy:

* makaron tagliatelle lub spaghetti (zalecane 40dag na 4-5 osób - ja użyłam połowę dla 2 osób, a i tak mąż miał dwie porcje do pracy na ciepłą "przekąskę")
* łyżka mąki
* łyżka masła
* szklanka mleka
* pieprz i sól
* gałka muszkatołowa
* bazylia i oregano
* mała puszka koncentratu pomidorowego (ja użyłam pomidorów w puszce)
* 20dag kiełbasy, szynki lub resztek pieczeni

*tarty ser żółty (używam light)
* 4 łyżki oleju (to pominęłam bez szkody dla dania)
* oliwa i sól do gotowania makaronu


Makaron ugotowałam al dente i odcedziłam na durszlaku bez przelewania wodą. Przykryłam na chwilę, zanim dolałam sos, który przygotowałam podczas gotowania makaronu:

Z mąki i masła zrobiłam zasmażkę i powoli dolałam letnie mleko, cały czas mieszając. Kiedy sos zgęstniał, gotowałam na malutkim ogniu jeszcze minutę, ciągle mieszając. Przyprawiłam do smaku solą, pieprzem i gałką, a następnie wymieszałam z makaronem. Dosypałam jeszcze bazylię do smaku.



Przestudzone tagliatelle wyłożyłam do wysmarowanej masłem tortownicy i wyrównałam wierzch. Posmarowałam pomidorami z puszki - tu zalecane było skropić połową oleju, więc jeśli ktoś ma ochotę, to może tak zrobić. Oprószyłam oregano.

Następnie ułożyłam na wierzchu pokrojoną w cienkie plasterki szynkę i posypałam tartym serem. Tu również zalecane jest skropić drugą częścią oleju.
Zapiekałam w temp. 200st. przez 20m.

23.10.2012

Współczesne tradycje religijne a Halloween

Halloween to święto głęboko zakorzenione w kulturze krajów anglosaskich, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, ale również w Irlandii, Australii, czy Nowej Zelandii. Irlandczycy, którzy w XIX wieku wskutek wielkiego głodu spowodowanego zarazą ziemniaczaną wyemigrowali do USA, zaszczepili tam zwyczaje związane z Halloween.



Święto to, w przynajmniej powierzchownej wersji, znane jest na całym świecie.  Również Polakom nie jest zupełnie obce, choć bardziej w wersji przebieranek dla dzieci w szkole, czy imprez kulturalnych (występy tearalne, projekcje filmowe lub imprezy klubowe).
W pierwszej części mojego artykułu spróbuję przybliżyć genezę tego święta. Przedstawię spuściznę pogańskich tradycji, nie tylko na gruncie irlandzkim, ale także polskim, które miały wpływ na późniejsze  wczesnochrześcijańskie obrzędy.

Geneza nazwy

Nazwa Halloween (oryginalna pisownia to Hallowe’en) pochodzi od Wieczoru Wszystkich Świętych  (All Hallows even) 31 pażdziernika, dzień przed Dniem Wszystkich Świętych (All Saints Day, All Hallows Day).

Celtyckie Samhain

Najbardziej znane źródła wskazują na Wieki Średnie (Middle Ages) jako na czasy, gdy ta tradycja już funkcjonowała.

Jest wielu zwolenników łączenia jej również z pogańskim irlandzkim świętem Samhain (początek celtyckiego nowego roku)  – celebrowanym na pograniczu lata i zimy czyli po zakończeniu żniw oraz spędzeniu z pastwisk bydła i owiec.  Stąd też druga nazwa Harvest Festival (Święto Zbiorów).
Oczywiście są osoby, które uważają, że znaczenie tego święta w kontekście Halloween może być przesadzone, zwłaszcza, że tylko w tym kraju to powiązanie było tak bardzo widoczne, podczas, gdy w innych częściach teraźniejszych Wysp Brytyjskich, ważniejszą rolę odgrywały wtedy inne święta, jak Nowy Rok czy 1 Maj.

 Celtyckie święto kładło nacisk na pojęcie “czasu bez czasu” – ponieważ wieczorem kończyło się lato (w szerszym rozumieniu stary rok), a o świcie zaczynała zima a wraz z nią nowy rok. Pozostałe 12 godzin było niejako w zawieszeniu. Noc ta stanowiła pomost pomiędzy światem realnym a duchowym, co sprzyjało spotkaniom żywych z umarłymi.
Celtowie wierzyli, że składając ofiary zdołają przebłagać boga śmierci (Samhain) za swoje grzechy. Jeśli tak by się nie stało, w najbliższe święto (31.10) zostali by sprowadzeni przez niego na ziemię, aby odpokutować  swe przewinienia w ciele zwierzęcia. Im gorsze winy, tym bardziej prymitywne zwierzę. Żywi przyoblekali wtedy skóry zwierzęce, aby Samhain wraz ze swą świtą wziął ich za takie pokutujące dusze i zostawił ich w spokoju.

Celtyccy kapłani Druidzi palili wtedy ogniska w świętych gajach, aby oddając cześć największemu bóstwu Słońcu odgonić złe dusze, a przywołać tylko te dobre. Tańczono przy ogniskach, a potem oczekiwano świtu jako triumfalnego zwycięstwa Słońca nad Samhainem.
W nocy wygaszano domowe paleniska, aby nie przyciągnęły złych duchów. Rankiem, 1 listopada, zbierano zaś żarzące się jeszcze kawałki drewna, aby je rozpalić w domostwach. Miało to przyciągnąć powodzenie I chronic rodziny od złych mocy. 

Wpływy pogańskie na polskie obrzędy


Również w polskiej tradycji kult zmarłych jest powiązany z datą 31 pażdziernika. Aż do początku XX wieku, głównie na terenach wiejskich, oczekiwano tej nocy odwiedzin zmarłych. Przygotowywano sutą strawę – pieczono chleb, gotowano kaszę, zostawiano wódkę (katolicy na stołach w izbach, a prawosławni na grobach). Wierzono bowiem, że dusze potrzebują bliskości krewnych oraz chcą ukoić pragnienie i głód. 


Zostawiano także uchylone drzwi domostw jako przejaw gościnności i pamięci o zmarłych. Jednkaże u podstawy tej tradycji, tak jak wielu innych, był również strach przed rzekomą zemstą nieugoszczonych duchów.
Mogły one sprowadzić nieszczęście w postaci różnych szkód, choroby, a nawet przedwczesnej śmierci. Z tego też powodu ugaszczano żebraków i przykościelnych dziadów, ponieważ wierzono, że zmarłe dusze mogły przybrać ich postać. W zamian mieli oni modlić się za zmarłych w danej rodzinie.

W ciągu dwóch kolejnych dni zabronione były czynności, które mogły dosłownie zranić duchy, czyli lub je znieważyć. Tak więc na ten czas porzucano tak prozaiczne codzienne zajęcia  jak szycie i tkanie, wylewanie pomyj, maglowanie czy deptanie kapusty.

W odróżnieniu od celtyckiego święta, gdzie zwykli ludzie nie rozpalali ognia, tu w noc zaduszną  rozniecano ogniska na cmentarzach, aby wskazać drogę zbłąkanym duszom. Wierzono także, że ogień palony na grobach samobójców poza murami cmentarza ma moc oczyszczającą te dusze z grzechu, jak również ochroni przed złymi mocami, które mogą w takim miejscu się pojawiać.

Powiązanie pogańskiego kultu z chrześcijańskim świętem

Prawdopodobnie kościół chrześcijański ustalił obchodzenie Wszystkich Świętych (All Saints Day) na 1 listopada, gdyż łatwiej było wykarmić pielgrzymów przybywających do Rzymu jesienią aniżeli wiosną, a więc po dokonanych zbiorach.
Pierwotnie obchodzono bowiem to święto 13 maja i najpierw czczono tylko pamięć męczenników, którzy oddali swe życie za wiare w Chrystusa. Dopiero w 837 Grzegorz IV rozporządził, aby odtąd 1 listopada był dniem poświęconym pamięci nie tylko męczenników, ale wszystkich świętych Kościoła katolickiego. Jednocześnie na prośbę cesarza Ludwika Pobożnego rozszerzono to święto na cały Kościół.


Przedstawiciele kościoła również, jeśli nie przede wszystkim, dążyli w ten sposób do zastąpięnia ciągle praktykowanych pogańskich rytuałów przez chrześcijańskie praktyki.
Data Wszystkich Świętch pokrywała się z jego poprzednikiem celtyckim.  Tak bliskie pokrewieństwo nie służyło dobrze czci chrześcijańskich świętych, ponieważ lud kierował swą uwagę bardziej ku poszanowaniu pamięci swych zmarłych przodków. Ustanowiono więc kolejne święto – Święto Zmarłych, by modlić się również za dusze w czyśćcu.

W The Encyclopedia Britannica czytamy:
 “Zaduszki (...) ustanowiono w Kościele rzymskokatolickim ku pamięci zmarłych w wierze. To święto opiera się na nauce, że dusze wiernych, którzy przed śmiercią nie zostali oczyszczeni z grzechów powszednich lub nie odpokutowali za dawne wykroczenia, nie mogą oglądać Boga, ale można im pomóc przez modlitwę i ofiarowanie mszy. (...) Niektóre popularne wierzenia związane z Dniem Zadusznym wywodzą się z pogaństwa i sięgają zamierzchłej przeszłości. Dlatego w wielu krajach katolickich mieszkańcy wsi wierzą, że w noc poprzedzającą Zaduszki zmarli wracają do swych dawnych domów i spożywają potrawy przygotowane przez żywych.”

Ciekawe spostrzeżenie łączące pogańskie i wczesnochrześcijańskie kultury możemy znaleźć w książce The Worship of the Dead (Kult zmarłych) J. Garnier:
“Do mitologii wszystkich starożytnych ludów wplecione są wydarzenia związane z potopem (...). Znaczenie tego argumentu podkreśla fakt, że ku pamięci tego wydarzenia obchodzą wielkie święto zmarłych nie tylko ludy mniej lub więcej ze sobą powiązane, lecz także te, które dzielą ocean I całe stulecia. Ponadto wszyscy obchodzą to święto dokładnie lub mniej więcej w tym samym dniu, w którym według sprawozdania Mojżesza rozpoczął się potop, tzn. siedemnastego dnia drugiego miesiąca – miesiąca odpowiadającego w przybliżeniu naszemu listopadowi”.

Materiały źródłowe:

W. H. Davenport Adams: Curiosities of Superstition and Sketches of Some Unrevealed Religions.
Anthony Aveni: The Book of the Year: A Brief History of Our Seasonal Holidays.
John Garnier:  The Worship of Dead.
The Encyclopedia Brittanica, Wikipedia